Dnia 27 sierpnia 2004 roku odbyło się spotkanie członków Klubu Geograficznego w I Liceum Ogólnokształcącym z siostrą Marzeną Prusaczyk ze Zgromadzenia Sióstr Pallotynek. Siostra przedstawiła opis życia dzieci Rwandy i Kongo oraz swoje działania na misjach w ramach programu " Adopcja Serca". Dowiedzieliśmy się jak wygląda życie na tychże terenach i jakie problemy nękają ich mieszkańców: nędza, sieroctwo, głód , cierpienie. Siostra barwnie zaprezentowała jak wygląda system szkolnictwa Rwandy i Kongo.

Bardzo mała liczba młodzieży i dzieci ma możliwość uczenia się w zorganizowanych szkołach na misjach. Zwykle mieszkają dziesiątki kilometrów od takiej szkoły a samo dotarcie tam i powrót zajmuje im wiele godzin. Często tylko jedno, w najlepszym przypadku dwoje dzieci ma możliwość kształcenia się. Szkoła jest płatna, a wszechobecna bieda nie pozwala rodzicom na zapewnienie nauki wszystkim dzieciom. Klasy są liczne a nauczyciele prowadzący zajęcia rzadko dostają wynagrodzenie za swą pracę. Ludzie żyją bardzo skromnie, a wojny i liczne utarczki między plemionami powodują, że ludzie tracą cały swój dobytek. Jednakże, znają wartość ocalonego życia , dlatego też rzadko przywiązują wagę do rzeczy materialnych. Szczególnie dzieci i młodzież są otwarte na kontakty z innymi narodowościami , ciekawe świata, który być może nie dany będzie im nigdy poznać. Siostra opisywała również długofalowy program pomocy dzieciom i młodzieży oparty na dożywianiu, utrzymywaniu dziecka, pomocy w nauce. Zdała też relację o drodze naszych pieniędzy zebranych w naszej szkole w ramach programu " Adopcja Serca" szczególnie przeznaczonych na szkołę szycia biednych dziewcząt.

Dzieci Rwandy i Kongo na co dzień muszą radzić sobie z problemami o których my, mieszkańcy cywilizowanego , nie biednego przecież kraju nie mamy najmniejszego pojęcia. Są to problemy , które nawet dla dorosłych są często barierą nie do pokonania. Aby los dzieci Rwandy czy Kongo poprawił się, konieczne jest wsparcie z naszej strony, by zapewnić im leczenie, wyżywienie a także możliwość nauki.

         Siostra podziękowała naszym uczniom, członkom Klubu za ich pomoc i wsparcie finansowe, które przyczyniło się do poprawienia bytu dzieciom Trzeciego Świata.

 

 

 

                                                                                              Opracowała:

                                                                                              Elżbieta Żelazko

 


                                                                                                       Mielec,dnia 6 II 2004r.

 

       Bez tytułu...

Co 3,5 minuty umiera w Afryce jedno dziecko...

          Afryka jest pełna bolesnych ran. Wojny, niesprawiedliwa wymiana handlowa, rozkwitające znów niewolnictwo, globalizacja i inne problemy powodują nędzę, sieroctwo, głód, cierpienie i niepotrzebną śmierć ogromnej rzeszy dzieci. Są to np. ofiary wojny w Rwandzie, Burundii i Kongo, gdzie pozostały setki tysięcy sierot. Sytuację w regionie pogorszył wybuch wulkanu w okolicy Gomy w Kongo przy granicy Rwandy. Nie brak też ofiar AIDS- np. w Kenii jest około 700 tys. sierot, a ich liczba codziennie rośnie...

Wiele z nich nie ma żadnej opieki- musza sobie radzić same i zająć się młodszym rodzeństwem.

         Na całym świecie istnieje szereg organizacji charytatywnych wspomagających ten kontynent. Nasza szkoła także włączyła się do jednej z organizacji- jest to Ruch Maitrii.

W naszej szkole członkami tej organizacji jest Klub Geograficzny. Przeprowadziliśmy już 3 akcje zbiórki pieniędzy. Owocem tej działalności jest „zaadoptowanie” afrykańskiej dziewczynki. Ma ona 18 lat- co prawda, jest pełnoletnia, ale pomoc należy się i jest konieczna każdemu!!! Zapewniliśmy jej roczne utrzymanie poprzez opłacenie nauki w szkole, zaopatrzenie w podstawowe środki do życia.. . a ma na imię MARIE LOUISE i jest z Rwandy. Zamierzamy także pomóc jej w zakupieniu maszyny do szycia, ponieważ marzy o tym, by w przyszłości otworzyć swój zakład krawiecki.

          Ludzie często pytają nas dlaczego wobec biedy w Polsce pomagamy dzieciom z innych krajów... i wspominają coś, z krzywą miną np. o kobiecie z Bieszczad, która nie ma gdzie mieszkać...

Odpowiedź jest prosta...

Wszyscy jesteśmy ludźmi, chcemy żyć, być szczęśliwi i by nam pomagano w razie trudności...Jeśli oczekujemy pomocy od innych, to dlaczego my nie możemy pomagać słabszym od nas???

Czy nie je to jak najbardziej ludzki odruch- pomoc innym..

     Jeśli chcesz indywidualnie włączyć się w niesienie pomocy najbiedniejszym w Afryce,więcej informacji znajdziesz na stronie internetowej  www.maitri.gdansk.opoka.org.pl

                                                          

 

                                                                                                                   Kasia i Jadzia z IVc


 

Fotografie z wystawy